Nie wspieraj czarnego rynku

Na aukcjach lub w serwisach ogłoszeniowych możemy dość często spotkać ogłoszenia odnośnie tłumaczenia tekstów. Pod hasłem tłumacz nie znajdziemy poważnych propozycji, bo tych nie ma po prostu w Internecie. Proponuje się nam tłumaczenie za kilka złotych, a o umowie możemy pomarzyć. O ile to osoba wykonująca zlecenie decyduje o tym, za ile chce je wykonać to umowa powinna już być oczywistością. Niestety tłumacze, którzy szukają zleceń internetowych mogą jedynie pomarzyć o tym, że ktoś zaproponuje im stałą umowę.

O stałą umowę wszędzie trudno, ale umowa zlecenie czy o dzieło, nie stanowi problemu dla żadnego przedsiębiorcy. To właśnie tutaj znajdziemy klucz, dlaczego nie ma umów. Nie ma ich, bo osoby zlecające taką pracę nie są żadnymi przedsiębiorcami. Takie osoby uważają, że słownik do niemieckiego wystarczy, aby wykonać zlecenie. Swoją ofertą uważają, za najlepszą na rynku i zapominają o tym, że większość osób po prostu chce mieć umowę.

Nikt nie chce pracować na czarno, nawet jeśli dostanie większe wynagrodzenie. Wszyscy dbamy o swoją przyszłość i nawet osoby bardzo młode trudno przekonać do takiego nieuczciwego rozwiązania. Rośnie świadomość, że trzeba pracować na umowie i rozliczać się z urzędami.